Zapraszam na kolejną część mojego opowiadania. Miłego czytania ^^
Po powrocie do domu od razu udaliście się do kuchni żeby rozpakować zakupy. Oprócz potrzebnych produktów do zrobienia spaghetti kupiliście słodycze i chipsy ponieważ chcieliście obejrzeć jakiś film. Zaczęliście rozpakowywać zakupy i zabraliście się za gotowanie. Ty wstawiłaś wodę a Yongguk zajął się resztą. -Wstawiłaś już wodę kochanie? -Tak. I nie mów do mnie kochanie. -A włączyłaś palnik? - podeszłaś do niego i walnęłaś go w głowę -Tak - syknęłaś przez zęby - nie jestem głupia. -A i jeszcze zamieszaj makaron - Podeszłaś do garnka i zaczęłaś mieszać. Kiedy nagle poczułaś że czyjeś ręce oplatają Cię od tyłu. Chciałaś się wyślizgnąć z jego uścisku ale Ci na to nie pozwolił. Zaczął całować Cię po szyi. -Ogarnij swojego kutasa, mieliśmy robić obiad - zignorował Cię i dalej obdarowywał twoją szyję pocałunkami. Próbowałaś go odepchnąć ale po kilku nieudanych próbach poddałaś się. Staliście tak chwile -Jak już nie próbujesz się wyrwać nie jest już tak zabawnie. - Zaczął znowu Cię całować po szyi tym razem przygryzając i ssąc twoją skórę -Przestań zrobisz mi malinkę i jak ja się potem wytłumaczę? -Założysz szalik -W lato? -No to powiesz że jakiś owad Cię ugryzł - uśmiechnął się głupkowato po czym Cię puścił i wrócił do robienia obiadu. Poszłaś do łazienki przejrzeć się w lustrze, odsłoniłaś włosy i zobaczyłaś malinkę o pokaznych rozmiarach. Wróciłaś do kuchni a sztućce i talerze były już rozłożone. Zjedliście w spokoju rozmawiając o bzdurach. Już kończyliście jeść kiedy zapytałaś -To jaki film będziemy oglądać? -Horror, ale trzeba wybrać jaki. -Nie chcę horroru. -A co boisz się? - uśmiechnął się kpiąco -Nie... Po prostu nie chce oglądać dzisiaj horroru - udałaś oburzoną -A więc jednak się boisz -Nie! - podniosłaś ton głosu -Niech Ci będzie udowodnię Ci że się nie boje -To ja wybiorę jakiś film a ty idz po słodycze i chipsy - wstałaś z kanapy i poczułaś klepnięcie w pośladek -Pff - parsknęłaś prowokująco zaczęłaś ruszać biodrami czułaś jego wzrok na sobie. Udałaś się do kuchni wzięłaś miski do jednej nasypałaś chipsy a do drugiej żelki i inne słodycze -Po co on tyle tego nakupował nie zjemy tego - szepnęłaś do siebie. wzięłaś miski i poszłaś do salonu. Yongguk wybrał już film i włączył go czekał teraz na Ciebie. -Będziemy grubi, nie wiem po co tyle tego kupiłeś nie zjemy tego wszystkiego -Zjemy zobaczysz. Siadaj wybrałem już film -Jaki? - byłaś bardzo ciekawa bo bałaś się horrorów -Zobaczysz - powiedział i włączył przycisk play. Oglądaliście w spokoju pierwsze 7 minut filmu. Siedzieliście na kanapie a Yongguk trzymał rękę na oparciu. Nie chciałaś mu pokazywać że się boisz. Wzięłaś jakąś poduszkę która leżała koło Ciebie i ją przytuliłaś. Yongguk na Ciebie spoglądał. -Jak się boisz możemy obejrzeć inny film - spojrzał na Ciebie znacząco -Nie dzięki obejrzymy ten do końca. - po niecałej minucie zaczęłaś karcić się w myślach za to że nie potrafisz przyznać że się boisz. Podskoczyłaś w momencie w którym na ekran wyskoczył jakaś okropna bestia. Przysunęłaś się bliżej chłopaka. Chciałaś zrobić to dyskretnie ale na ekranie znów pojawiła się ta bestia i szybko przesunęłaś się w stronę chłopaka i się w niego wtuliłaś. Yongguk wziął pilota i przełączył na jakiś kanał gdzie akurat leciała jakaś komedia. -Czemu wyłączyłeś film? -Bo osiągnąłem to co chciałem - uśmiechnął się tajemniczo -Czyli? -Przytuliłaś się do mnie - w tym momencie zorientowałaś się w jakiej pozycji leżycie i chciałaś się odsunąć kiedy on położył Cię na kanapie i usiadł na tobie. Złapał twoje nadgarstki i unieruchomił Ci je nad głową -Co T-t-ty robisz? - cała się spięłaś nie bałaś się że może Ci coś zrobić tylko tego co może zrobić przez twoją głowę przechodziło tysiące myśli w głowie miałaś najdziwniejsze scenariusze. Yongguk zaczął Cię delikatnie całować po szyi. Po chwili zaczął całować Cię namiętniej i zjeżdżał coraz niżej. Chciałaś zaprotestować ale nie potrafiłaś. To było zbyt przyjemne. Zszedł niżej do obojczyków i zassał się na jednym z nich robiąc Ci malinkę. Zaczął ściągać Ci koszulkę kiedy usłyszeliście dzwięk przekręcanego klucza. Szybko oderwaliście się od siebie. Poprawiłaś bluzkę i poszłaś na korytarz a za tobą podążył Yongguk. W korytarzu był Zelo -Przerwałeś nam w takim momencie - powiedział pod nosem Yongguk -Hej a gdzie są rodzice? -Z moją nogą wszystko w porządku dzięki że pytasz. Będą pózniej nie wiem gdzie poszli. -Złamana? Skręcona? -Skręcona, ale przeżyje. - pomogliście przedostać mu się do salonu. Usiedliście i Zelo zaczął wam opowiadać jak bardzo męczył się na oddziale i co mu się dokładnie stało.
Yongguk's POV
W trakcie opowieści Zelo ____ zasneła więc postanowiłem przenieść ją do pokoju. -Czekaj - przerwałem Zelo -Zaniosę ją do pokoju - wskazałem na nią palcem - i wtedy dokończysz - wziąłem Ją na ręce i zaniósł do twojego pokoju. Położyłem Ją na łóżku i przykryłem kołdrą. Pocałowałem _____ w czoło i zszedłem na dół. Jak już skończyłem rozmawiać z Zelo jemu też pomógłem dostać się do pokoju. -Jest pózno może zostaniesz na noc? Wątpię że rodzice wrócą na noc a nawet jeśli to nie będą mieli nic przeciwko. -Okej, ale nie myśl że w nocy Ci po wodę pójdę bo sam nie możesz - zaśmiałem się i podszedłem do szafy żeby wyciągnąć materac, kołdrę i poduszkę. Znam się z Zelo bardzo długo więc wiem gdzie co trzyma. Rozłożyłem materac i się położyłem. Rozmawialiśmy z Zelo jeszcze trochę i zasnęli około 1 w nocy.
Rano kiedy się obudziłem spojrzałem na wyświetlacz mojego telefonu. Była 8 rano chciałem dalej położyć się spać ale nie mogłem zasnąć. Kiedy wstałem zobaczyłem że Zelo jeszcze śpi więc poszedłem do łazienki żeby się trochę odświeżyć. Tej nocy nie spałem zbyt dobrze. Po wyjściu z łazienki udałem się w stronę pokoju ____. Wchodząc do jej pokoju otrzymałem SMS ale go zignorowałem i zagłębiłem się w jej pokoju. Leżała na łóżku przykryta po sam nos kołdrą. Musze przyznać że wyglądała słodko. Wyszedłem z jej pokoju nie chcąc jej budzić i schodząc schodami w dół odczytałem SMS którego dostałem przed chwilą "Himchan: Siema idziecie z Zelo dziś na miasto?" "Kretynie Zelo skręcił nogę" "Himchan: Co?! Czemu nikt mi nie powiedział? Dobra to skoro wy nie możecie to ja przyjdę do was będę za 15 minut" Zaśmiałem się i poszedłem żeby obudzić ____ wątpię że by chciała żeby Himchan oglądał ją w piżamie. Po obudzeniu jej poszedłem też żeby obudzić Zelo. Co dziwne ich rodziców nadal nie było w domu ale to lepiej dla nas.
Po 15 minutach przybył Himchan, wszyscy siedzieliśmy w salonie i się śmialiśmy -Wybierze się ktoś ze mną do sklepu? - zaproponowałem spoglądając dyskretnie na ____ -Ja mogę z tobą pójść przy okazji zrobię małe zakupy a ty poniesiesz siatki - ____ wytknęła mi język. Wzięliśmy pieniądze i ruszyliśmy do sklepu. Kupiliśmy kilka piw i jakieś przekąski. Zupełnie zapomnieliśmy o tym że mieliśmy kupić jeszcze inne rzeczy. Wracaliśmy do domu kiedy zobaczyłem znajomą sylwetkę chciałem zawrócić i pójść inną drogą ale było za pózno. Zauważył nas. -Yongguk jak miło Cię widzieć. Nie wiedziałem że swoim panienką na jedną noc pomagasz z zakupami. A może to ktoś więcej niż panienka do towarzystwa. - podszedł do ____ złapał ją za podbródek i zaczął się jej przyglądać. Chciałem interweniować ale _____ zrobiła to za mnie. Odtrąciła jego rękę i spojrzała na niego z mordem w oczach. -Kim ty jesteś że śmiesz mnie dotykać? - powiedziała z kpiną w głosie a ja się zaśmiałem -Widzę że potrafisz pokazać pazurki. Podoba mi się to -Czego chcesz Yongnam? - wtrąciłem się do rozmowy -Jak to co? Chciałem zobaczyć się z moim braciszkiem - uśmiechnął się sztucznie -Czekaj, on jest twoim bratem? -Niestety tak. - spojrzała się na mnie potem na niego, chyba dopiero dostrzegła podobieństwo.
____'s POV
To było dziwne. Jego brat był dziwny. Nie wiem co między nimi zaszło ale nie wywnioskowałam że nie są w dobrych stosunkach. Po chwili ciszy jego brat zabrał głos -Czyżby Yongguk zakręcił się przy tobie na dłużej? Czy może Cię jeszcze nie przeleciał? - rozległ się dzwiek uderzenia. Spoliczkowałaś go, nie pozwolisz jakiemuś obcemu chłopakowi tak o sobie mówić. -Popełniłaś wielki błąd - uśmiechnął się tajemniczo. Zamachnął się i już chciał Ci oddać ale Yongguk go powstrzymał. -Kobiet się nie bije - powiedział z jadem w głosie - Lepiej już stąd idz kiedy indziej się zgadamy. - ciągle patrzyłaś na niego z mordem w oczach. Coś Ci w nim nie pasowało, był niebezpieczny. Kiedy odszedł zaczęłaś zadawać chłopakowi pytania. Między innymi o to co między nimi zaszło i czego chciał, lecz Yongguk po prostu zbył Cię krótkimi odpowiedziami. Resztę drogi odbyliście w ciszy.
http://opowiadanka-z-ranka.blogspot.com/2015/06/liebster-awards.html?m=0
OdpowiedzUsuńBum z nominałki♡